wtorek, lipca 31, 2018

PODSUMOWANIE MIESIĄCA - LIPIEC 2018


*Końcówka lipca przyniosła wreszcie typowo letnią pogodę. Wszechobecny upał to zdecydowanie nie moje klimaty, dlatego choć lubię wakacje, to z utęsknieniem czekam na jesień i zimę. Paradoksalnie jednak w lipcu czyta mi się bardzo dobrze, chyba dlatego, że zaczynam wymarzony urlop i rzucam się na tytuły, których nie miałem czasu przeczytać w czerwcu - dla nauczycieli najgorętszym czasie roku szkolnego. Sierpień będzie już słabszy a wrzesień to w ogóle - czeka mnie obóz naukowy i wymuszony urlop od blogowania. Ta przerwa jednak dobrze mi robi i wracam do czytania i pisania o książkach ze wzmożoną energią. 



*W lipcu przeczytałem piętnaście książek, a zrecenzowałem dwanaście. Pozostałe (w tym kolejne patronaty!) zostawiam na sierpień. Oto lista  - aby przejść do recenzji wystarczy kliknąć w tytuł:

2. Piotr Bojarski Pokuszenie 
3. Madeline Miller Kirke
4. Gillian Flynn Ostre przedmioty
5. Laura Marshall Dawna znajoma
6. Remigiusz Mróz Hashtag
7. Annie Proulx Kroniki portowe
8. Charlie Donlea Uprowadzona
10. Magda Stachula W pułapce
11. Jorn Lier Horst Jedna jedyna
12. Laurent Binet Siódma funkcja języka




*W lipcu mój blog obchodzi trzecie urodziny. Aż trudno mi uwierzyć, że piszę o książkach już tak długo. Zaliczyłem wzloty i upadki (głównie weny twórczej), ale każdy sygnał o wysokim poziomie mojego blogowania wciąż sprawia mi wiele radości i motywuje do dalszej pracy. Czasem myślę sobie, że bez blogowania czytanie byłoby może przyjemniejsze, ale kiedy zerkam na statystki Nowalijek wiem, że warto robić to, co robię. A Wam - jak zawsze - serdecznie dziękuję za obecność!


*Nadrabiam seriale. Skończyłem (nareszcie!) pierwszy sezon Glow   i kontynuuję oglądanie Różowych lat 70. - jestem w trakcie III sezonu i jak dla mnie, są to premierowe odcinki. Z nowości przyjemnie ogląda mi się Good Girls i Pazury. Ostre przedmioty, póki co, mnie rozczarowały. I chyba nie tylko mnie, bo HBO ogłosiło, że choć miało plany na drugi sezon (pewnie nowa historia?) to nic z tego. Może i lepiej. Powieść Flynn to zamknięta całość fabularna i tak też powinien wyglądać serial. Netflix ostatnio przeraża mnie ilością nowych produkcji, ale mam wrażenie, że ilość powoli przestaje iść z jakością. 


*Trzy lata temu recenzowałem ...


... dwa lata temu ... 


... a rok temu ... 


*I to by było na tyle. Lipiec szybko zleciał, sierpień oznacza koniec urlopu i powrót do pracy. Dziękuję za odwiedziny, jeśli macie ochotę - podzielcie się w komentarzach jak minął Wam lipiec - czytelniczo i życiowo :) 


Pozdrawiam Was serdeczenie i do zobaczenia!
Tomasz 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger