środa, lipca 04, 2018

JOAN LINDSAY "PIKNIK POD WISZĄCĄ SKAŁĄ"


W pisaniu o tak zwanych klasykach, albo książkach bardzo znanych dostrzegam jeden zasadniczy problem. Trudno nie odnieść wrażenia, że na ich temat napisano już chyba wszystko, analizując na każdą stronę budowę fabuły, rys psychologiczny bohaterów, wreszcie rozbierając na czynniki pierwsze zamysł kompozycyjny tekstu. Nie inaczej jest z Piknikiem pod Wiszącą Skałą Joan Lindsay. Ta powieść mocno zakorzeniła się w świadomości kolejnych pokoleń czytelników, głównie za sprawą znakomitej ekranizacji Petera Weira. Przy okazji wznowienia książki zastanawiam się, czy wydana w 1967 roku powieść Lindsay zdobyłaby taką popularność, gdyby nie film, któremu stuknęło ponad 40 lat? Jest szansa, że po historię tajemniczego zaginięcia podczas letniego pikniku sięgną kolejni czytelnicy, a to w związku z zapowiadaną premierą serialu na podstawie prozy australijskiej pisarki. 

W upalną sobotę 14 lutego 1900 roku grupa uczennic i nauczycielek z elitarnej prywatnej Pensji Pani Appleyard dla Młodych Dam wybiera się na piknik. Jako miejsce odpoczynku wybierają Wiszącą Skałę, niezwykle malownicze i tajemnicze miejsce na północ od Melbourne. Senna i leniwa atmosfera radosnego świętowania Dnia Zakochanych nie zapowiada tragedii. Podczas wspinaczki w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęły trzy uczennice i nauczycielka. Czwarta z uczestniczek, rozhisteryzowana, wraca do grupy, ale nie potrafi powiedzieć niczego sensownego. Podobnie jak kolejna z pensjonarek, która jako jedyna została po kilku dniach odnaleziona na miejscu tragedii. Mimo zakrojonej na szeroką skalę akcji poszukiwawczej - zagadka tajemniczego zniknięcia nie została rozwiązana. A konsekwencje wyprawy z 14 lutego miały dopiero nadejść. 


Wokół wydarzeń, które rozgrały się pod Wiszącą Skałą, narastały przez lata coraz to nowe hipotezy i próby wyjaśnienia tego, co stało się upalnego popołudnia. Wachlarz interpretacyjny okazał się niezwykle szeroki - od nieszczęśliwego wypadku, poprzez utknięcie dziewcząt w labiryncie skalnym, porwanie na tle seksualnym, wreszcie działalność pradawnych sił związanych z aborygeńską mitologią. Oliwy do ognia dolała sama autorka, która napisała XVIII rozdział powieści i wyjaśniła, co tak naprawdę stało się pamiętnego popołudnia. Tę alternatywną końcówkę powieści wydano dopiero po śmierci Lindsay pod tytułem The Secret of Hanging Rock. Nie zdradzając koncepcji autorki napiszę jedynie, że nie bez powodu tajemnica Trójkąta Bermudzkiego wciąż budzi takie skrajne emocje. 

Do lektury Pikniku pod Wiszącą Skałą wróciłem po latach i muszę napisać, że nie jest ona tak ekscytująca, jak za pierwszym razem. Ale udało mi się zwrócić uwagę na te aspekty fabuły, których nie wyłapałem za pierwszym razem, czekając na wielkie bum po wydarzeniach na pikniku. Bum, którego - co trzeba napisać szczerze - po prostu nie ma. I teraz wiem, że raczej autorka nie miała takiego planu. Ciekawe jest to, co dzieje się z pozostałymi bohaterkami i bohaterami powieści po tym, jak z sobotniego wyjazdu powracają do rzeczywistości. Z trudem utrzymywana w ryzach, narastająca histeria wśród uczennic i nauczycielek pensji, niezdrowe zainteresowanie opinii publicznej zdarzeniem, wreszcie niepewna przyszłość szkoły pani Appleyard - to wszystko składa się na fabułę prozy Joan Lindsay. Autorka zwraca przy okazji uwagę na wzajemne relacje między lokalną społecznością a letnimi rezydentami przybyłymi z Anglii. Życie powoli wraca do normalności, ale proces upadku pensji wydaje się być przesądzony. 

Muszę przyznać, że autorce udało się zwieść mnie na manowce. Przez lata sądziłem, że wydarzenia z soboty 14 lutego miały miejsce naprawdę. Sugeruje to sprytnie poprowadzona narracja, wzbogacona o zeznania świadków i fragmenty artykułów z ówczesnej prasy. No i Wisząca Skała, która niewzruszona góruje nad krajobrazem australijskiej Wiktorii. Sęk w tym, że cała opowieść to sprytna konfabulacja, którą przysłania sensacyjne w wymowie wydarzenie oraz oniryczna atmosfera początkowych rozdziałów książki. Sama historia stylistyką nawiązuje dalekim echem do wiktoriańskich powieści grozy, ale raczej skupia się na warstwie obyczajowej niż buduje atmosferę napięcia. Uwypukla sensacyjny aspekt tragedii uczennic i przenosi ciężar na losy pozostałych dziewcząt i ich nauczycielek. 

W moim odczuciu dobrze jest sięgnąć po powieść Joan Lindsay i obejrzeć przy okazji ekranizację Petera Weira. Dzięki temu czytelnik może nie tylko porównać oba dzieła, ale i dostrzec różnice w spojrzeniu autorki i reżysera na tę samą historię. Jak rzadko kiedy, książka i film znakomicie się uzupełniają. Ciekawe, jak na tym tle wypadnie serial, który póki co, od krytyków zbiera chłodne recenzje. 


źródło: www.replika.eu
Informacje o książce

autorka Joan Lindsay
tytuł Piknik pod Wiszącą Skałą
tytuł oryginału Picnic at Hanging Rock
przekład Wacław Niepokólczycki

Wydawnictwo Replika
miejsce i rok wydania Zakrzewo 2018

egzemplarz recenzencki
Nowalijki oceniają 4+/6






za udostępnienie powieści do recenzji 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger