piątek, czerwca 08, 2018

SUSANNA TAMARO "TYGRYSICA I AKROBATA"


Nie ma chyba na świecie czytelnika, który nie czytałby albo nie kojarzył Małego Księcia Antoine de Saint - Exupery. Nie bez powodu przywołuję najsłynniejszą powiastkę filozoficzną XX wieku w kontekście recenzji Tygrysicy i Akrobaty Susanny Tamaro. Obie książki o niewielkich rozmiarach, reprezentują ten sam gatunek - ponadczasową opowieść w pół drogi pomiędzy baśnią, wspomnianą powiastką i bajką. I choć oba tytuły to lektury na jeden wieczór, to jednak treść zawarta między kolejnymi frazami potrafi zaintrygować na długi czas. Wszystko zależy bowiem od interpretacji, głębi spojrzenia w tekst, wyzwolonych przez lekturę emocji.

Już w momencie przyjścia na świat, Mała Tygrysica wiedziała, że jej życie nie potoczy się utartymi przez rodziców ścieżkami gdzieś w głębokich odstępach Tajgi. Kiedy wraz z bratem musi dokonać wyboru drogi życia, decyduje się opuścić świat, w którym tygrysy są władcami i poznać życie po swojemu. Nie interesują jej oczekiwania narzucone przez świat zwierząt, nie marzy o scenariuszu napisanym przez Matkę Naturę, chce żyć wbrew tradycji i konwenansom. Rozpoczyna długą wędrówkę, w czasie której pozna inne zwierzęta, ale przede wszystkim zbliży się do człowieka, który tak samo budzi jej zaciekawienie, jak i strach. Całe życie Tygrysicy to efekt podjętych w młodości decyzji, dokonanych wyborów, ale i zaprzepaszczonych szans. 


Susanna Tamato, włoska autorka Tygrysicy i Akrobaty napisała uniwersalną opowieść, której drugie dno zależy w dużej mierze od interpretacji czytelnika - jego wrażliwości, pomysłowości, oczekiwań. Jak na powiastkę filozoficzną (ale we współczesnym rozumieniu gatunku) przystało, świat książki jest zredukowany do minimum, bohaterowie mają jedną dominującą cechę, a wydarzenia niosą ze sobą symboliczne znaczenie. Tygrysica zmuszona jest stawić czoła przeciwnościom losu, ale nigdy nie zapomniała o swoich korzeniach i o tym, że marzenia o wolności i swobodzie zawiodły ją tam, gdzie w danym momencie się znalazła. Droga jej życia bywa kręta, bohaterka napotyka na przeszkody, ale będąc wierną swoim przekonaniom, jest w stanie pokonać każde niepowodzenie. Zostaje jednak ważna kwestia - za jaką cenę. I na to pytanie muszą sobie odpowiedzieć zarówno główna bohaterka, jak i czytelnik. 

Tygrysica i Akrobata nie jest może książką specjalnie odkrywczą i nie ma siły oddziaływania na emocje, jak pierwsza lektura Małego Księcia. Trudno jednak nie docenić uniwersalnych prawd zawartych w podtekście opowieści o Tygrysicy a także prostoty przekazu i urody języka. Ponadczasowy przekaz zawsze się obroni i tak też jest w przypadku baśni Susanny Tamaro. Mądra, czasem smutna przypowieść o życiu, które jest takie, jakie sobie zaprojektujemy. A że na planach często się kończy? To już temat na zupełnie inną opowieść. 



źródło: www.wuj.pl
Informacje o książce

autorka Susanna Tamaro
tytuł Tygrysica i Akrobata
tytułu oryginału La Tigre e l'Acrobata
przekład Oskar Styczeń

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
miejsce i rok wydania Kraków 2018
liczba stron 160

egzemplarz recenzencki
Nowalijki oceniają 4+/6






za udostępnienie książki do recenzji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger