środa, maja 09, 2018

LAUREN WEISBERGER "GRA SINGLI"


Lauren Weisberger ma na koncie bardzo udany debiut, który przyniósł jej międzynarodową sławę. Mowa o powieści Diabeł ubiera się u Prady. Historia asystentki redaktor naczelnej najważniejszego na świecie pisma o modzie, luźno nawiązująca do życia samej autorki, szybko została zekranizowana, a główną rolę zagrała niezrównana Meryl Streep. Na fali sukcesu pierwszej książki Weisberger opublikowała następne, zawsze wplatając w tytuł albo znany dom mody, albo firmę jubilerską. Jej najnowsza książka Gra singli odbiega od tego schematu, ponieważ tym razem poczytna autorka zabiera swoich czytelników za kulisy świata sportu a dokładniej wielkiego tenisa. 

Gdy Charlotte Silver podczas jednego z turniejów doznaje poważnej kontuzji wydaje się, że nieźle prowadzona kariera młodej tenisistki właśnie się kończy. Dziewczyna jednak nie daje za wygraną i po rekonwalescencji postanawia wspiąć się na sam tenisowy szczyt. Łatwo nie będzie, ale kiedy jej trenerem zostaje bezwzględny Todd Feltner, karta odwraca się i Charlotte sukcesywnie realizuje swój plan podbicia międzynarodowych kortów. Świat wielkiego sportu i równie wielkich pieniędzy, luksusu i milionowych kontraktów przyciąga jak magnez. Sęk w tym, że dziewczyna zaczyna dostrzegać, że staje się tym, kim nigdy nie chciała być. Musi więc podjąć najważniejszą w życiu decyzję - jej kolejny mecz będzie walką o samą siebie.


Gra singli to powieść, która zalicza się do niezwykle popularnego gatunku jakim jest chic lit. Historia ma Charlotte Silver ma wszystkie zalety i wady typowe dla książek spod znaku literatury lekkiej, łatwej i przyjemnej. Trudno nie zauważyć, że fabuła jest i mało skomplikowana, i schematyczna. Owszem, umiejscowienie akcji na kortach tenisowych w różnych częściach świata jest całkiem udanym pomysłem, ale autorka nie do końca wykorzystała potencjał, jaki tkwi w tej opowieści. Motywem przewodnim jest przemiana Charlotte Silver, jej zmagania z nowym trenerem, sztabem ludzi od PR, wreszcie z rywalkami z kortów. Szkoda tylko, że główna bohaterka jest nijaka, a podejmowane przez nią decyzje nie zawsze zrozumiałe. Weisberger z jednej strony operuje skrótami w konstrukcji fabuły, z drugiej niepotrzebnie rozwleka niektóre fragmenty opowieści, przez co Gra singli traci na dynamice. Oczywiście nie mogło w powieści zabraknąć przystojnych bohaterów, chwili (no dobrze, nawet kilku chwil) zapomnienia, wspomnianych tu i ówdzie znanych marek związanych z wielkim sportem.

Wiadome jest, że kiedy sięga się po powieści takie jak Gra singli, oczekuje się raczej czystej rozrywki. Głębokich emocji i intelektualnej żonglerki trzeba szukać gdzie indziej. I z pewnością nowa powieść Lauren Weisberger taką rozrywkę przynosi, choć do świeżości i lekkości, a nawet humoru, pamiętanych z jej debiutu, sporo książce brakuje. Brakuje także pazura, bo nie sposób nie odnieść wrażenia, że jest miło, przyjemnie i nijak. Pytanie, czy Laurem Weisberger okazała się autorką jednego bestsellera, pozostaje nadal otwarte. 


źródło: www.empik.com
Informacje o książce

autorka Lauren Weisberger
tytuł Gra singli
tytuł oryginału The Singles Game
przekład Maria Gębicka - Frąc

wydawnictwo Albatros
miejsce i rok wydania Warszawa 2018
liczba stron 448

egzemplarz recenzencki
recenzja dla portalu Lubimy czytać
Nowalijki oceniają 4/6




za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger