piątek, marca 16, 2018

Paulien Cornelisse "Korpożycie świnki morskiej"


Poznajcie Cavię, która pracuje w holenderskim oddziale wielkiej firmy. W korporacyjnym światku zajmuje poślednie miejsce w dziale Komunikacji, pisząc newslettery i markując pracę szukaniem w internecie (w ramach odstresowania i hobby) symptomów różnych chorób. W biurze ma serdeczną przyjaciółkę Kim, z którą dzieli dolę i niedolę codziennego funkcjonowania w wielkiej machnie korporacji. Nasza bohaterka utrzymuje jeszcze bliskie kontakty z Royem z recepcji i, chcą nie chcąc, ze Stellą - szefową HR. Cavia ma swoje biurko, na nim ulubione przybory i choć wydaje się, że obecne stanowisko nie jest szczytem jej marzeń, codziennie sumiennie przychodzi do pracy. A, i zapomniałbym o jednym istotnym szczególe. Cavia jest świnką morską. 

Paulien Cornelisse, holenderska pisarka, felietonistka i satyryczka napisała Korpożycie świnki morskiej, wykorzystując chwyt znany od zarania literatury. Główną bohaterką swojej książki uczyniła zwierzę, które ma wszystkie cechu przynależne człowiekowi. To nic nowego, wszak tak zwana bajka zwierzęca ma antyczny rodowód, a kolejni autorzy wykorzystywali ten motyw, aby swoich czytelników zarówno bawić, jak i pouczać. Absurdalny na pierwszy rzut oka pomysł Cornelisse okazał się strzałem w dziesiątkę. Spojrzenie na biurowe życie oczami inteligentnej, empatycznej i nieco zagubionej w świecie świnki morskiej daje autorce duże pole do popisu. Pozwala nie tylko podejrzeć codzienność pracowników szklanych biurowców, ale i zabawnie skomentować specyficzny charakter ich zawodowej działalności. 


Korpożycie świnki morskiej to ciekawe i nietypowe spojrzenie na  życie w biurze. Jak w każdym miejscu pracy, tak i w firmie Cavii, szef wymaga niemożliwego, koleżanka robi wokół siebie więcej hałasu niż konkretnej roboty, a wszyscy i tak oczekują siedemnastej, albo weekendu. I na pogaduszki spotykają się przy ekspresie do kawy. Znacie? Znacie, bo jak się okazuje, czy w Holandii, czy w Polsce, biurowa codzienność wydaje się być podobna.

Książka Paulien Cornelisse składa się z kilkudziesięciu krótkich rozdziałów: niektóre tworzą całość, a reszta ma charakter zamkniętych epizodów - obrazków z korporacyjnej codzienności. Formą przypominają czasem felietony, a może nawet skecze. Napisane lekko, z duża dawką humoru, opowiastki z życia Cavii niosą optymistyczne przesłanie, ponieważ nastawiona dobrze do swojego życia, świnka morska potrafi dostrzec jasną stronę codzienności. Ta cecha nie tylko pomaga jej przetrwać niejedną biurową burzę, ale przed wszystkim zaskarbić sobie sympatię czytelnika. W moim odczuciu satyrę Korpożycia świnki morskiej znakomicie podsumowują słynne słowa Mikołaja Gogola - Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie. Czasem warto, dla nabrania zdrowego dystansu. 




źródło: www.muza.com.pl
Informacje o książce

autorka Paulien Cornelisse
tytuł Korpożycie świnki morskiej
tytuł oryginału De verwarde cavia
przekład Sylwia Walecka

wydawnictwo Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza
miejsce i rok wydania Warszawa 2018
liczba stron 256

egzemplarz recenzencki
Nowalijki oceniają 4+/6





za udostępnienie egzemplarza do recenzji





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger