wtorek, listopada 28, 2017

Stephen King & Richard Chizmar "Pudełko z guzikami Gwendy"


Twórczość Stephena Kinga wywołuje u mnie ambiwalentne odczucia. Być może dlatego, że czytam jego powieści dosyć wybiórczo, a może również dlatego, że teksty Kinga bywają bardzo nierówne. W każdym razie, choć nie uważam się za znawcę jego twórczości i wielkim fanem też nie jestem, to jednak lubię od czasu do czasu przeczytać coś z jego bogatego dorobku. Dlatego z ciekawości sięgnąłem po Pudełko z guzikami Gwendy, nowelę napisaną wspólnie z Richardem Chizmarem. No cóż, jak nie umiałem się zdecydować, czy cenię Kinga, tak nowy tytuł zdecydowanie nie pomógł mi podjąć konkretnej decyzji. Bo choć bez szału, to wspólne dzieło obu panów czyta się dość przyjemnie.

Stephen King ponownie przenosi się do roku 1974, do miasteczka Castle Rock. To tam, dwunastoletnia Gwendy Petereson, poznaje tajemniczego mężczyznę, który wręcza jej tajemnicze pudełko z przyciskami. Pozornie niewinny prezent ma wielką moc, o sile której Gwendy przekona się bardzo szybko. Równie szybko zorientuje się, że podarunek niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność i nie raz wystawi na próbę silną wolę jej właścicielki. Z zahukanej, pełnej kompleksów dziewczynki, dzięki mocy pudełka wyrośnie pewna siebie, inteligentna kobieta. Ludzie i świat wokół niej zaczną się zmieniać, pytanie tylko, czy to moc tajemniczego prezentu, czy zwyczajny zbieg okoliczności?


Pudełko z guzikami Gweny to rozbudowane opowiadanie, którego lektura zabiera kilkadziesiąt minut. Niedużych rozmiarów tekst sprawia, że historia tajemniczego pana Farrisa i jego prezentu pozostawia czytelniczy niedosyt. Można odnieść wrażenie, że tekst opowiadania to szkic większej historii, która jednak nie powstała. Obu autorom udało się napisać klimatyczną opowieść obyczajową, w której niepozorna dziewczynka, żyjąc ze świadomością ciążącej na niej odpowiedzialności, przemienia się w piękną kobietę. Lekturze towarzyszy przyjemne uczucie wyczekiwania na wielkie bum, rodem z horrorów Mistrza Kinga. A czy rzeczywiście owo bum pojawia się w książce? A to już trzeba sprawdzić osobiście.

Historię Gwendy czyta się bardzo przyjemnie, i choć może pod względem literackim niczym nie zachwyca, to trudno nie docenić przemyślanej fabuły. Akcja toczy się niespiesznie, a autorzy kładą nacisk na pokazanie przemiany głównej bohaterki. To sprawia, że Pudełko z guzikami Gwendy wymyka się jednoznacznej klasyfikacji gatunkowej. Nie jest to tylko powieść obyczajowa, nie jest to horror, raczej opowiastka o sile magii, a może o mocy, którą każdy z nas ma ukrytą w sobie. Czasem tylko potrzebujemy impulsu, aby przebudziła się i zmotywowała nas do działania. Gwenda dostała taki dar, ale czy odpowiednio go wykorzystała? Tego oczywiście nie zdradzę. 

Słowa uznania dla Wydawnictwa Albatros za świetną robotę edytorską. Aż miło wziąć Pudełko z guzikami Gwendy do ręki. 


źródło: www.empik.com
Informacje o książce

autor Stephen King & Richard Chizmar
tytuł Pudełko z guzikami Gwendy
tytuł oryginału Gwendy's Button Box
przekład Danuta Górska

wydawnictwo Albatros
miejsce i rok wydania Warszawa 2017
liczba stron 175

egzemplarz recenzencki
Nowalijki oceniają 4+/6





za udostępnienie egzemplarza do recenzji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger