piątek, lutego 23, 2018

SZEŚĆ POWIEŚCI NA LUTOWE WIECZORY

SZEŚĆ POWIEŚCI NA LUTOWE WIECZORY

Mało brakowało, a kompletnie zapomniałbym o kontynuacji nowego cyklu - widać, słaby ze mnie bloger. Na szczęście luty, choć krótki, jeszcze się nie skończył więc mogę założyć, że zaproponowane przeze mnie książki można przeczytać choćby na początku marca. Polecam Waszej uwadze tytuły starsze, które mogły umknąć w zalewie nowości. Tym razem aż cztery z nich zostały napisane przez polskich autorów.


Na początek powieść Magdaleny Knedler Pan Darcy nie żyje. Ta okładka była obecna na bookstagramie przez całe lato 2015 roku.


Bardzo lubię, kiedy wydawca książki dba o graficzną stronę publikacji. Okładka powieści Magdaleny Knedler "Pan Darcy nie żyje" to strzał w 10. Przyjemny niebieski kolor i postać spadającego człowieka sugeruje, że po zawartości wiele można sobie obiecać. Jest i tytuł. Prosty, ale i intrygujący. Zaciekawi wszystkich fanów twórczości Jane Austen, bez względu na wiek i płeć. I jeszcze ... pan Darcy nie żyje? To do kogo będą wzdychać siostry Bennet oraz cały tabun innych przedstawicielek płci pięknej? Intrygujące, bardzo intrygujące. A to dopiero początek ... więcej 



A to kolejna okładka, która przyciągnęła moją uwagę. Powieść Łukasza Wasilewskiego Oddaj różdżkę, Phong to zaskakująca komedia romantyczna.



Komedia romantyczna niejedno ma imię. Są komedie słodkie i różowe niczym babeczka z pianką, są komedie o cynicznym zabarwieniu i gorzkim posmaku. Zdarzają się także historie miłosne z przymrużeniem oka, opowiadane z przekąsem i zdrowym dystansem, niepozbawione jednak sympatii dla kochanków i dzielnie im kibicujące. Do tego ostatniego gatunku zaliczyłbym  powieść Łukasza Wasilewskiego "Oddawaj różdżkę, Phong!". Okładka może być myląca, bo kolor ma intensywnie kojarzący się z popularnymi powieściami w stylu Lisy Jewell czy Sophie Kinsella ... więcej



Powieść Andrzeja Saramonowicza Chłopcy niespecjalnie przypadła mi do gustu, ale polskiej literatury współczesnej nigdy za wiele. 


Powieść "Chłopcy" jest debiutem literackim Andrzeja Saramonowicza, twórcy przebojowych (podobno, bo sam ich nie widziałem) komedii "Testosteron" i "Lejdis". Autora kojarzę pozytywnie z "Drugiego śniadania mistrzów", a książkę z sugestywnej okładki, która od jakiegoś czasu pojawia się to tu, to tam. Sięgnąłem po tę pozycję z czystej ciekawości i z czystym kontem, jeśli chodzi o poczynania artystyczne Saramonowicza i bez żadnych oczekiwań wobec jego debiutu ... więcej



Zbrodnia w szkarłacie to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Kwiatkowskiej. I choć nie wszystko w jej powieściach przypada mi do gustu, to cenię autorkę za kryminały w stylu retro.


Zachęcony licznymi pozytywnymi opiniami z przedpremierowych recenzji  i rekomendacją Marka Krajewskiego sięgnąłem tym razem po nową powieść Katarzyny Kwiatkowskiej. "Zbrodnia w szkarłacie" reklamowana jest jako kryminał retro i była to dla mnie wystarczająca zachęta do lektury. 

Akcja zaczyna się podczas listopadowej pluchy, kiedy to do upadającego majątku w Jeziorach przyjeżdża na ślub kuzynki Jan Morawski - sympatyczny ziemianin. Jest rok 1900 i znajdująca się na skraju bankructwa rodzina Jezierskich liczy na zamiłowanie gościa do rozwiązywania zagadek kryminalnych. Dziadek obecnych właścicieli zrobił im przed śmiercią psikusa i skrupulatnie ukrył skarb, który mógłby uratować rodzinę przed hańbą bankructwa ... więcej



I na koniec dwie powieści zagraniczne. Najpierw Idź, postaw wartownika Harper Lee, dla jednych sensacja czytelnicza, dla innych wydmuszka i niepotrzebne grzebanie w legendzie Zabić drozda


Powieść Harper Lee Idź, postaw wartownika została okrzyknięta największym literackim powrotem XXI wieku. Przez moment to hasło wydało mi się trochę naciągane, ale po lekturze książki szybko zmieniłem zdanie. Napisana ponad 50 lat temu powieść Lee przeleżała w szufladzie, gdyż treść książki nie spodobała się wydawcy. Mamy więc trochę dziwną sytuację: Idź, postaw wartownika jest kontynuacją uwielbianego Zabić drozda, ale ... powstała jako pierwsza. Niezmiernie cieszę się, że mimo zamieszania debiut Lee ujrzał światło dzienne, gdyż znakomicie uzupełnia Zabić drozda, nadaje mu głębię i rozmach, wzbogacając historię z amerykańskiego Południa o pogłębiony aspekt psychologiczny i społeczny ... więcej


A na finał niewielkich rozmiarów książka Jonathana Carrolla Ucząc psa czytać. Moja fascynacja powieściami Carrolla skończyła się na dobre kilka lat temu, ale ... staram się być na bieżąco z jego twórczością. 


Twórczość Jonathana Carrolla towarzyszy mi od wielu lat. Jeszcze w czasach wczesnego liceum poznałem jedną z jego najlepszych książek "Krainę Chichów". Potem, bardzo regularnie, na rynku wydawniczym pojawiały się innego pozycje Carrolla, czyniąc z niego jednego z najbardziej popularnych pisarzy amerykańskich lat 90 - tych w Polsce. Dziś autor jest, zdaje się, mniej rozpoznawalny, ale nadal pisze. Pomieszkuje w Wiedniu, a część jego książek wydawana jest najpierw w Polsce, a potem w innych krajach ... więcej


Mam wrażenie, że czytałem te książki całkiem niedawno, a one pojawiły się na rynku wydawniczym prawie trzy lata temu. Czytaliście któryś z tytułów? A może wciąż czekają w coraz dłuższej kolejce do przeczytania? Do zobaczenia w marcu!

środa, lutego 21, 2018

MICHELLE FRANCES "TA DZIEWCZYNA"

MICHELLE FRANCES "TA DZIEWCZYNA"

O obecności różnych dziewczyn w tytułach kolejnych powieści (o dziwo, głównie thrillerów psychologicznych) mógłby powstać osobny wpis. Nie da się ukryć, że tak jak w życiu, tak i w literaturze kobiety rządzą. Nie inaczej jest w debiutanckiej książce Michelle Frances Ta dziewczyna. Bezpardonowa walka o miłość Daniela jest w stanie doprowadzić matkę chłopaka i jego ukochaną  do granic szaleństwa. Pytanie tylko, czy uda się uniknąć tragedii?

Laura Cavendish ma piękną posiadłość w Kensington, odnoszącą sukcesy firmę producencką, bogatego męża i syna, którego kocha nad życie. Daniel to jej oczko w głowie, źródło radości i dumy. 

Cherry Laine jest młoda, ładna i zdeterminowana. Na razie pracuje w agencji nieruchomości, sprzedaje bogatym klientom luksusowe domy w najlepszych dzielnicach Londynu. Cherry ma także plany na przyszłość i silną potrzebę ucieczki od przeszłości w biedzie i poniżeniu. Kiedy pewnego dnia do agencji, w której pracuje, przychodzi przystojny student medycyny, marzenia zaczynają się krystalizować. Na przeszkodzie stoi jednak nadopiekuńcza pani Cavendish... Jak w starym przysłowiu - Trafiła kosa na kamień.


Debiut Michelle Frances został zakwalifikowany do niezwykle popularnego gatunku, jakim jest obecnie thriller psychologiczny. To niezwykle pojemny termin, mieszczący w swoich ramach zarówno powieści z rozbudowanym wątkiem sensacyjnym, jak i domestic noir. I jeśli przyjąć bardzo pojemną definicję gatunku, Ta dziewczyna wpisuje się we wskazaną kategorię literatury lżejszego kalibru. Z drugiej strony miłośnicy nieoczekiwanych zwrotów akcji i szybkiego tempa srodze się zawiodą. Autorka bowiem skupia się mocno na aspekcie psychologicznym swoich postaci i relacji między nimi, oczywiście na tyle, na ile pozwala jej konwencja powieści gatunkowej. A pozwala na niewiele. Fabuła koncentruje się na ukazaniu narastającego konfliktu między znudzoną dotychczasowym życiem, nadopiekuńczą Laurą a Cherry, która za wszelką cenę chce wyrwać się ze swojego, ubogiego i poniżającego ją życia. Obie kobiety walczą bezpardonowo, uciekając się do i wymyślnych, i prostackich chwytów, byleby tylko osiągnąć zamierzony cel. Nietrudno się domyślić, że zakochany po uszy Daniel nie okaże się bystrym obserwatorem rzeczywistości. Autorka serwuje w pewnym momencie przełomowe wydarzenie, a związane z nim kłamstwo zmieni bardzo dużo w życiu bohaterów. 

Michelle Frances uknuła intrygę, która rozwija się powoli, może nawet zbyt wolno, jak na thriller (nawet psychologiczny). Zdecydowanie lepiej wyszła jej kreacja głównych bohaterek, o których trudno jednoznacznie napisać, że są tylko dobre lub złe. Obie są siebie warte i rosnąca między nimi niechęć to główny temat Tej dziewczyny. Niejednoznaczność obu bohaterek, napięcie między nimi, a także konsekwencje podejmowanych przez obie kobiety działań są silnie zaakcentowane w fabule. 

Ta dziewczyna to debiut, na który warto zwrócić uwagę. Autorka, która przez lata pracowała jako telewizyjna scenarzystka, musi jeszcze popracować nad umiejętnym budowaniem intrygi i odpowiednim rozłożeniem akcentów. Bohaterowie męscy w powieści, w tym Daniel, właściwie nie istnieją, albo pełnią funkcję dekoracyjną. Przyznam, że te usterki specjalnie mi nie przeszkadzały, ale mam świadomość ich obecności i wiem, że mogą irytować. Chętnie przeczytam kolejną powieść Michelle Frances, choć po to, aby się przekonać, czy popracowała nad warsztatem. Tę dziewczynę polecam, ale z zastrzeżeniami, o których pisałem wyżej. 


źródło: www.wydawnictwoalbatros.com
Informacje o książce

autorka Michelle Frances
tytuł Ta dziewczyna
tytuł oryginału The Girlfriend
przekład Paweł Lipszyc

wydawnictwo Albatros
miejsce i rok wydania Warszawa 2018
egzemplarz recenzencki

Nowalijki oceniają 4+/6






za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji

niedziela, lutego 18, 2018

B.A. PARIS "NA SKRAJU ZAŁAMANIA"

B.A. PARIS "NA SKRAJU ZAŁAMANIA"

B.A. Paris, brytyjska pisarka, szturmem zdobyła szczyty list bestsellerów wydaną w 2016 roku powieścią Za zamkniętymi drzwiami (w Polsce w 2017 - recenzja jest tutaj). Wciągająca od pierwszych stron, choć balansująca na granicy prawdopodobieństwa, historia modelowego małżeństwa, okazała się  debiutem jak marzenie. Autorka wysoko postawiła sobie poprzeczkę i z pewnością ma świadomość, że jej druga książka będzie porównywana do debiutu. Na skraju załamania z pewnością jest mniej przebojowa i bardziej przewidywalna, dodatkowo ciąży na niej syndrom drugiej książki. W mojej ocenie pisarka wychodzi z tej trudnej walki z tarczą, ale to zwycięstwo jest połowiczne. 

Cass Anderson wraca z przyjęcia. Jest późno, pada deszcz i młoda nauczycielka marzy, aby jak najszybciej wrócić do domu i czekającego na nią męża. Wybiera drogę na skróty przez las. Kiedy  po drodze mija siedzącą w samochodzie na uboczu kobietę, nie decyduje się jej pomóc, zakładając, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Następnego dnia okazuje się, że kobieta została zamordowana. Cass ma wyrzuty sumienia, mocno  przeżywa fakt, że jednak nie zainteresowała się pasażerką drugiego auta. Wydarzenie zaczyna rzutować na jej życie i wydaje się, że Cass powoli popada w obłęd. Spirala szaleństwa nakręca się aż do pewnego wydarzenia, które otworzy jej oczy na prawdę i wywróci ułożone życie do góry nogami. 


Druga powieść B.A. Paris koncentruje się na osobie Cass Anderson, która jest równocześnie pierwszoosobową narratorką Na skraju załamania. Młoda kobieta, której życie w ostatnich miesiącach bardzo się zmieniło, jak mało kto potrzebuje spokoju i wytchnienia. Jednak po pamiętnej nocy jej życie powoli zamienia się w koszmar. Nękają ją głuche telefony, wciąż o czymś zapomina, nie pamięta o umówionych spotkaniach, zakupach i innych zobowiązaniach. Ma poczucie, że jest śledzona. Czy to wyrzuty sumienia, czy może początek choroby, której epizody miały miejsce w rodzinie bohaterki? Czytelnik poznaje kolejne wydarzenia z życia Cass z jej perspektywy i przez dłuższą chwilę trudno mu zlokalizować źródło problemów młodej nauczycielki. Niestety, w pewnym momencie da się już przewidzieć, w jakim kierunku rozwinie się fabuła. Co więcej, przez sporą część powieści mało się dzieje - Cass wciąż o czymś zapomina, co zaczyna być i nużące dla czytelnika, i męczące, a na pewno zaskakuje monotonnością. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość, ponieważ pod koniec Na skraju załamania akcja przyspiesza, a bohaterka i czytelnicy odkrywają całą prawdę. Wszystkie elementy układają się w logiczną całość i tym samym lektura powieści zaczyna przynosić oczekiwane zadowolenie. 

Na wstępie napisałem, że Na skraju załamania połowicznie poradziło sobie z syndromem drugiej powieści. Z pewnością fabuła nowej książki B.A. Paris nie jest tak przebojowa, jak w przypadku debiutu. Historia Cass okazuje się bardziej przewidywalna, szczególnie dla miłośników thrillerów psychologicznych. Spora część powieści może znużyć, choć podejrzewam, że autorka chciała pokazać pełen obraz problemów psychicznych swojej bohaterki, a może perfidię intrygi, której ofiarą stała się Cass? Końcówka wynagradza  długie oczekiwanie na efekt wow.

Mimo pewnych usterek w konstrukcji fabuły, Na skraju załamania czyta się dobrze, ponieważ autorka posiadła umiejętność sprawnego opowiadania historii. Ta może nie zaskakuje oryginalnością, ale i tak warto poznać rozwiązanie intrygi, które proponuje B.A. Paris. A nazwisko autorki trzeba zapamiętać. Mam bowiem nadzieję, że nie napisała jeszcze ostatniego słowa w temacie wciągającego thrillera psychologicznego.


źródło: www.wydawnictwoalbatros.com
Informacje o książce

autorka B.A. Paris
tytuł Na skraju załamania
tytuł oryginału The Breakdown
przekład Maria Olejniczak - Skarsgard

wydawnictwo Albatros
miejsce i rok wydania Warszawa 2018
liczba stron 352
egzemplarz recenzencki
Nowalijki oceniają 4+/6






za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger